Blog > Komentarze do wpisu

pacjentów poddać kluczu

"Kierowca wyszedł z autobusu i... poszedł przed siebie szukać telefonu. Chciał wezwać pomoc: sam telefonu nie miał, a służbowy radiotelefon był uszkodzony. Telefony mieli za to zdezorientowani pasażerowie, ale ich kierowca o pomoc nie poprosił. No i nie wypuścił z pojazdu."   Facet odpowiedzialny ( naród zabezpieczył w pojeździe )  i honorowy, a tu znowu ta ludzka niewdzięczność...

czwartek, 04 lutego 2010, joe255
Tagi: władza zawody

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/02/05 00:14:57
dziwna sytuacja, z cala pewnoscia jakas niedyspozycja :)
/jesli chodzi o komunikacje to (mnie) juz niewiele potrafi zaskoczyc...
-
2010/02/05 00:21:06
sister: czasem jedyna rozsądną reakcją pozostaje wyjście. Nie zawsze chodzi o wyjście z siebie. Tu wystarczył autobus. Niestety stało się to na obwodnicy...
-
2010/02/05 10:39:44
Obłuże i Kacze Buki. to wiele wyjaśnia...
-
2010/02/05 10:43:44
ps.
wyrzucili z pracy?!? a ZA CO? toż Troska...
a jakby to Wasza Matka jechała samochodem -- i potrącila Luzem Biegających Pasażerów...? i nie mówcie.
(bo może i Teściowa.)
-
2010/02/05 16:50:38
makowski: nie wszystkie kacze są trefne
-
2010/02/05 16:52:28
makowski: no nie. Przecież "udał się w poszukiwaniu", bo prosić pasażerów o telefon niehonorowo
-
2010/02/05 17:00:11
Dzielny Człowiek. poświęcił się -- za wszystkich. (= a Oni...)
-
2010/02/05 17:11:39
makowski: ONI? jak zwykle..
-
2010/02/05 22:51:30
co wy wiecie o hardkorze
rok 1988
zima (jeszcze taka jak za komuny byly - no ta jest prawie taka)
autobus nocny
z dworca na psie pole (nomenomen)
przystanek na placu Grunwaldzkim (nomenomen)
pan kierowca
otwiera
drzwi
i wychodzi
z autobusu
wchodzi do kanciapy nadzoru ruchu
wlacza czajniczek elektryczny - taki ceramiczny z grzalka co wode gotowal co najmniej 2 razy dluzej niz wspolczesne
pali papierosa
zalewa paprochy w szklance
(madras ale raczej popularna)
czeka
az woda nabierze koloru
slodzi
dmucha
malymi lyczkami pije
kiedy dochodzi do polowy szklanki (w stalowym koszyczku)
wraca do autobusu
a wszystko to widac przez okno
-
2010/02/05 22:52:47
drzwi w autobusie caly czas otwarte
-
2010/02/05 23:21:27
de Generacie- a co? człowiek se nie mógł zrobić przerwy na pętli??? Też mi...


( poza tym trza sie było nie szlajać nocnymi, tylko w domu po bożemu- nie byłoby narzekań..)
-
2010/02/05 23:22:15
de generacie- pasażyry w smrodzie mają siedzieć, czy co?
-
2010/02/05 23:34:18
no
mowie przecie
ze nie macie pojecia o hardkorze ;P
-
2010/02/05 23:46:36
de Generacie- Panie, antabus to jeszcze nie jest hardkor, pociągi to w tych latach niezłe bywały
-
2010/02/06 00:24:27
znamy znamy
-
2010/02/06 00:25:30
z tego pociongu wuasnie na ten autobus siem przesiadywalim