Blog > Komentarze do wpisu

tygrysy Europy vs bozupa...

Jak się okazuje elegancją i wyczuciem taktu bijemy na głowę inne policje, które - zamiast zachować się na poziomie - głupio się szwędają. A u nas? - proszę:  "Funkcjonariusze zapisali tylko, że 59-letniego Jerzego W. zawieźli do domu i przekazali żonie, bo w izbie wytrzeźwień nie było miejsca. Rannego w dłoń napastnika odwieźli natomiast do szpitala wojewódzkiego i tam zostawili. Zanotowali, że był zbyt pijany i nie mógł się przedstawić. Udało nam się jednak ustalić, że już w szpitalu lekarze zidentyfikowali go i zapisali dane".  Cóż,  są postacie, których nie pyta się o personalia...

czwartek, 18 grudnia 2008, joe255
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/12/18 17:58:52
O kurka, hotel ma prezesa!
-
2008/12/18 21:34:23
hunter: no właśnie. Ale żeby tylko o prezesa chodziło...
-
2008/12/19 00:19:26
Cytat z artykułu, niejako obok myśli głównej:
"Młody mężczyzna z Białegostoku stanął w obronie swojej kobiety"

Za moich czasów kobiety nie należały do nikogo, bo były ludźmi. Zawsze można powiedzieć, że mężczyzna stanął w obronie towarzyszącej mu kobiety. A dziennikarz powinien takie dupsy poprawiać.
Idę złapię sobie jakiegoś męzczyznę, będzie służył i dawał łapkę :D
-
2008/12/19 10:15:11
socjo

jestescie w mylnym buendzie
to wszystko z powodu ponowoczesnosci
kiedys mowilo sie moja zona/moja narzeczona/moja d**a - w zaleznosci od stopnia sformalizowania zwiazku
ale okazauo sie, ze takie nazewnictwo uprzedmiatawia KOBIETE
wiec mowi sie/pisze kobieta
ale kobieta tez juz staje sie passe
bo to przejaw seksizmu
trzeba bedzie wiec mowic osoba ludzka aktualnie towarzyszaca mi w relacjach miedzyludzkich
koniecznie z pominieciem cech pciowych i zaimka dzierzawczego
-
2008/12/19 14:01:12
analog: moja żona/ciocia/córka to występowanie w funkcji (określenie relacji społeczno-rodzinnych) dokładnie w tej samej jak mąż/syn/wuj a jaką funkcję reprezentuje kobieta poza znakiem własności: moja kobieta, a także (występujące) mój męzczyzna? Widze różnicę między moją narzeczoną, moim narzeczonym a moją kobietą i moim męzczyzną.
Dla mnie - językowo obrzydliwe.
W związku z tym jesteś Pan w mylnym błędzie ;), bowiem sugerujesz uprzedmiotowienie kobiety, a ja pisze o językowym niewolnictwie obupłciowym. A poza tym piszesz, że osoba ludzka aktualnie mu towarzysząca. Wiesz, jak idę z kimś do lokalu, to idę z osobą mi towarzyszącą, niekoniecznie jest to ten mój, czy moja. Zobacz najpierw, czego ja się czepiam, a potem dopiero czepiaj się kontekstu feministycznego: kula w płot.
Ukłony
S_M
-
2008/12/19 14:03:35
PS. Jakem feministka - nigdym nie słyszała, żeby sformułowanie moja żona/mój mąż powodowało uprzedmiotowienie. To jedynie określenie statusu społecznego w relacji, a moja kobieta i mój męzczyzna to juz uprzedmiotowienie. Obrzydliwe i paskudne.
-
2008/12/19 14:36:10
socjo: szpiczaste oko :-) zawsze to miło jak ktoś słuzy
-
2008/12/19 14:38:56
analog: ufff, jak to milo trafić mężczyznę który WSZYSTKO WYTŁUMACZY ;-)
-
2008/12/19 14:48:25
socjo: zasadniczo tak, ale wszystko zależy przecież od kontekstu wypowiedzi, prawda?
-
2008/12/19 15:00:03
ja nie widze roznicy pomiedzy "moja narzeczona" a "moja kobieta"
moze dlatego ze "moja narzeczona" jest kobieta
i nie wiem skad tyle w paniach "agresji"
;P
-
2008/12/19 17:06:30
analog: kobietą? uff ;-)
-
2008/12/19 17:07:08
ps. to nie agresja, to precyzja :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
2008/12/19 17:21:37
Już Arystoletes mówił, że nie wypada być kobiecie ani mezną, ani uczoną. I zaraz się nam oberwało za agresję, gdy miała być precyzja. Cała ta dyskusja, Pani Joe, mnie natchnęła, dlatego pozwoliłam ją sobie rozwinąć u siebie na blogasku.
Analog: mam nadzieję, że tam dostrzeżesz róznicę między moim meżczyzną, a moim konkubentem :)
PS. Pani Joe, przepraszam, że się tak panoszę.
-
2008/12/19 17:23:04
socjo: a dyć panosz się, panosz :-) ja też o agresji
-
2008/12/20 00:55:28
socjo

nie znam obu(?) panow
wiec nie moge dostrzec roznicy
-
2008/12/20 08:35:12
analog: jest ich trzech: Arystoteles, męzczyzna, konkubent
-
2008/12/20 13:32:52
arysto?
tez?!
ale chyba tak platon-icznie?
;)
-
2008/12/20 15:58:15
analog: kto tam Socjo wie?